Kontakt i dane firmy

ARBOW

ul. Narutowicza 40/1
90-135 Łódź
woj. łódzkie

Kontakt telefoniczny: 570 904 944
Kontakt mailowy: arbow@arbow.pl

Paczkomaty InPost
Paczkomaty InPost

Przepraszam, bo ja pierwszy raz...

Dostępność: 892
Wysyłka w: 5 dni
Dostawa: Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności sprawdź formy dostawy
Cena: 44,90 zł 44.90
ilość szt.
dodaj do przechowalni

Opis

 

Czy zdarzyło się Wam kiedyś poczuć nie na swoim miejscu? Czy byliście w sytuacji kompletnie nowej i obcej?

Czy wrzucono Was (albo niechcący sami wdepnęliście) w zaskakujące otoczenie, nieznane środowisko? Bez znajomości praw, zwyczajów czy nawet języka.

Tacy sami, a jednak obcy.

Jak przybysze z innej planety lub z innego wymiaru. W teorii wszystko znane i oczywiste, ale gdy stajecie się uczestnikami nowej rzeczywistości, to zaczyna się komedia.

Nie wiadomo, gdzie iść, co powiedzieć, jak funkcjonować. Rollercoaster emocji i wydarzeń.


Czasami to tylko krótka chwila konsternacji, a czasami trzeba przetrwać znacznie dłużej.

Autor wylądował na planecie Sanatoria w galaktyce Dom Zdrojowy.

Trzytygodniowa misja pod kryptonimem "Apollo 48".

Młodzieniaszek przed pięćdziesiątką w sanatorium! Inny świat, inni ludzie i on inny.

Choć jest się z czego śmiać, to… nie ma się z czego śmiać.

Każdy w życiu ma lub będzie miał takie swoje sanatorium sytuacji niespodzianych i niepewnych. 

Lepiej być przygotowanym.

 

Książka, oprawa miękka ze skrzydełkami

Rok wydania 2024

Ilość stron 288

 

Opinie Czytelników: 

Życie jak fraszka piórem Autora pisana.

Autor z dużej litery, bo choć debiutant wydawniczy, to tchnie z niego dojrzałym, wspaniale zabawnym opisem sytuacji. Kto choć raz bywał u wód, ten znajdzie tu siebie i będzie czytał z uśmiechem lub śmiechem.

Drodzy czytelnicy, polecam!! Polecam zarówno bywalcom, jak i przerażonym  debiutantom (zwłaszcza) oraz unikającym tych specyficznych wywczasów, by ubawić się setnie

Dariusz Strzelewicz Sanatorianin

  
„Przepraszam, bo ja pierwszy raz” to błyskotliwy, pełen poczucia humoru pamiętnik z pobytu w sanatorium. Autor w dowcipny sposób opowiada o realiach turnusu oraz absurdach wynikających zarówno ze skostniałego systemu NFZ, regulaminu domu uzdrowiskowego, jak i z zachowania samych kuracjuszy.
Książka jest obowiązkową lekturą dla byłych i przyszłych Sanatorian, a także dla tych, którzy mają końskie zdrowie i szczęśliwie nigdy nie wylądują na ich planecie. Sanatoriańskie cuda na kiju sprawią, że uśmiech nie zniknie wam z twarzy jeszcze długo po jej przeczytaniu.
Marta Suta


Kto raz został sanatorianinem albo przeczyta tę książkę ten w cyrku się nie zaśmieje. Sami sprawdźcie, ale ostrzegam tego nie da się od-czytać. Musiałem robić przerwy, żeby ze śmiechu nie trafić do sercowej Sanatorji.
Piotr Huss

 
Przygotujcie się na niekontrolowane wybuchy śmiechu, dziwne spojrzenia, westchnięcia ludzi z otoczenia i częste zapytania o zdrowie psychiczne. Czytając wspominki Pawła wielokrotnie śmiałam się głośno, nie zważając na nic i nikogo.
Książka idealna na zimowe wieczory, wiosenne popołudnia, letnie poranki i jesienną całodzienność. Dla każdego potencjalnego kuracjusza bezcenny poradnik survivalowy.
Po przeczytaniu sama nabrałam ochoty na krótki relaksacyjny romans z żywym akordeonem w tle 

Zofia Litwin

Pełna humoru i sarkazmu, inteligentnie opowiedziana historia sanatoryjnego żółtodzioba wrzuconego w tryby maszyny uzdrowiskowej.

Anna Gertner

 

 

Koszty dostawy Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności

Kraj wysyłki:
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl