Kontakt i dane firmy

ARBOW

ul. Narutowicza 40/1
90-135 Łódź
woj. łódzkie

Kontakt telefoniczny: 570 904 944
Kontakt mailowy: arbow@arbow.pl

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Paczkomaty InPost
Paczkomaty InPost

JAK ZACZĄĆ PRZYGODĘ Z ŁUKIEM?

0
JAK ZACZĄĆ PRZYGODĘ Z ŁUKIEM?

JAK ZACZĄĆ PRZYGODĘ Z ŁUKIEM?

 

Jestem nowy i jaki łuk mam sobie kupić, żeby nie przepłacić i żeby był dobry dla mnie?

Jestem wysokim i silnym facetem – czy łuk 20 kg jest dla mnie odpowiedni?

Dopiero zaczynam i koledzy powiedzieli mi, że łuk powinien być mocny, aby strzały prosto leciały – czy to prawda?

Czy ktoś mi może pomóc?

Widziałem w sklepie fajne łuki i nie wiem, który wybrać – prosty czy refleksyjny (krzywy😉)?

Nie znam się i nie chcę popełnić błędu przy zakupie pierwszego łuku – brać naturalny, laminat, hunter, bloczek?

Jak zacząć przygodę z łukiem?

Można jeszcze wiele przytoczyć podobnych, powtarzających się pytań czy wynurzeń. I niestety, nie ma na nie jednoznacznej, prostej odpowiedzi, jeżeli podejdziemy od strony samego produktu, którym jest łuk. Łuków jest naprawdę wielka mnogość i każdy ma w sobie ukryte piękno i pozwala cudownie bawić się w wolnym czasie.

Dla mnie to najlepsze, co może przydarzyć się człowiekowi – miłość do łucznictwa.

Ważne jednak, aby odpowiednio podejść do początków i nie poprzestać na pytaniu rzuconym w odmęty internetów, gdzie najczęściej otrzyma się odpowiedź zgodną z preferencjami osobistymi odpowiadającego.

Nie wiemy, kto odpowiada, jakie ma doświadczenie i jakie są jego przekonania. Można trafić tak, jak mnie potraktowano wiele lat temu: „Tylko słabeusze i nieudacznicy strzelają z łuków poniżej 25kg. Bądź mężczyzną i nie wymiękaj”. To było przekonanie jednego człowieka i jego grupis, na którego trafiłem w pierwszych łuczniczych krokach. I niestety, źle zacząłem… Bardzo źle. I źle skończyłem -kontuzją.

Nie widzę nic złego (żeby była jasność) w mocnych łukach. Doszedłem w mojej karierze łuczniczej do mocnych łuków i bawiłem się świetnie (po 8 latach treningów). Moje predyspozycje były inne, nie nadawałem się w  momencie rozpoczynania przygody z łucznictwem tradycyjnym do łuku z naciągiem powyżej 14kg.

Nie widzę nic złego w jakichkolwiek łukach i w jakichkolwiek  ich parametrach.

NAJWAZNIEJSZE jest to, aby łuk był ODPOWIEDNIO DOBRANY do indywidualnych preferencji, predyspozycji i możliwości, które daje nam nasza anatomia.

Nie ma najlepszego łuku na początek, leżącego na półce i czekającego na wszystkich.

Ucierają się przekonania, ze powinno się zacząć od prostego, bo wybacza (tak faktycznie jest), od taniego i „niezniszczalnego”, który jest odporny na popełniane błędy pierwszych kroków – i to tez jest myślenie w dobrym kierunku.

Ja jestem jednak zdania, że każdy z początkujących POWINIEN zadać sobie pytania:

 

Jaki rodzaj łucznictwa mnie kręci?

 

- odtwórstwo historyczne/łucznictwo tradycyjne?

Tutaj znów podział na rekonstrukcję historyczną z łukami  naturalnymi, wyprodukowanymi tak jak nasi przodkowie produkowali, czy repliki z laminatu, które są dopuszczane w naszym REKO świecie.

 

- rekreacja z łukiem w ręku?

Tutaj znów podział na łuki, które mają półkę, wcięcie do środka majdanu czy są tak zbudowane, żeby majdan nie był naruszony? Czy chcę strzelać drewnianymi strzałami i być klasyfikowana/klasyfikowany jako łucznik tradycyjny na turniejach? Czy chcę tylko pykać sobie w parku czy za stodołą i wolę bardziej wytrzymałą amunicję i stawiam na wygodę – tak, żeby strzała nie spadała? Czy jednak nie kręci mnie strzelanie z drewnianych strzał i klasa łuku „Hunter” jest ok i w niej chcę zostać.

 

- polowanie?

Może najlepiej łuk bloczkowy, który jest najsprawniejszym urządzeniem, które zapewni mi przeżycie nawet przy apokalipsie zombie 😊. Może wystarczy mi polowanie na gumowe cele 3D i wtedy jest większy zakres łuków do wyboru.

 

- sportowe zmagania?

I tutaj nie jest dla mnie żadna ujmą to, że mój łuk będzie miał przyrządy celownicze. Albo jest w mojej głowie mocne NIE, bo chcę strzelać tak, jak drzewiej bywało.

 

- łucznictwo konne?

Inne łuki, które nie robią krzywdy konikom przy manewrach łucznika.

I gdy już tu jesteśmy to czy chce strzelać metodą:           

 

 - zekierową?

Inny rodzaj łuków – nie wszystkie są do tej metody rekomendowane.

 

- stylem śródziemnomorskim z trzech palców?

Istnieją łuki, z których nie da się strzelać w ten sposób, przy pewnych założeniach konstrukcyjnych i długości naciągu łucznika.

 

Takie rozważania są ważne, aby pójść odpowiednią drogą w swoich początkach.

I pewnie można jeszcze mnożyć pytania. I pewnie można wyciągać niuanse. Warto przeprowadzić taki wywiad ze sobą i z doświadczonym doradcą, aby pierwszy łuk nie był chwilową przyjemnostką, a wyborem, który będzie cieszył dłuższy czas.

Z premedytacją chcę Was, młodzi adepci łucznictwa, delikatnie wprowadzić w niepewności. Łuk pierwszy nie jest ostatnim 😊 (każdy z doświadczeniem to wie). Jednak WAŻNE, aby ten pierwszy spełniał Wasze oczekiwania, był spójny z marzeniami i co najważniejsze dobrze wybrany i dobrany!

 

Nie wszystkie łuki, które podobają się nam najbardziej, będą korespondowały z rodzajem łucznictwa, który chcemy uprawiać.

 

Następnym kryterium jest siła naciągu, która musi być odpowiednio dobrana. Przy naciąganiu cięciwy pracują takie partie mięśniowe, o których nawet nie śniło się sprawnemu fizycznie młodzieniaszkowi. Widziałem wielokrotnie dobrze zbudowanych atletów, którzy trzęśli się przy naciąganiu łuków o naciągu 13 kg i wiele wiotkich, zwiewnych dziewczyn, którym nawet brewka nie pykała przy kotwiczeniu na kilka sekund łuków o  mocy 19 kg.

To wszystko zależy… Nie ma dwóch takich samych istot ludzkich i wrzucanie możliwości fizycznych do jednego worka jest błędnym podejściem. Tutaj jest potrzebne podejście INDYWIDUALNE. Dobór odpowiedniej siły naciągu jest kluczowy dla dobrej zabawy i rozwoju techniki strzeleckiej. Łucznictwo nie powinno polegać na walce z łukiem, a na zespoleniu się z nim i cudownej współpracy.

 

Nie ma innego sposobu, jak tylko spotkać się z doświadczonym łucznikiem w sowiej okolicy i pod jego okiem dokonać ODPOWIEDNIEGO pod względem fizycznych możliwości wyboru siły naciągu.

Wybór łucznictwa, które jest najbliższe sercu, to jedno. Teraz trzeba wybrać odpowiedni łuk, aby był dla nas bezpieczny i najbardziej jak to możliwe sprawny. Co więcej, najlepiej wybrać klub lub łucznika tak, aby mieć pewność, że osoba, która nam będzie pomagała, będzie miała łuki różnych rodzajów i  w różnych siłach.

Łuk wybiera się także sercem – to MUSI „kliknąć”. Aby się przekonać, który „śpiewa” w moim ręku, TRZEBA STRZELIĆ. No nie ma innej drogi, po prostu nie ma.

Należy uważać na handlarzy łukami. Oni chcą sprzedać to, co aktualnie mają na stanie (zazwyczaj małe ilości, bo strategia biznesowa „just in time” jest najbezpieczniejsza finansowo), lub to co przynosi im największe zyski w danym momencie. Potrafią przekonywać do nieodpowiednich parametrów, aby nabić swoje kiesy.

Można rekomendować zgodnie ze swoim doświadczeniem i utartymi ścieżkami, a jednak łucznik zakocha się w dynamicznym „demonie” refleksyjnym i co? I niech strzeli z niego! Niech może sprawdzić różnice w stabilności i miękkości łuku. Porównanie dynamiki przy wypuszczaniu strzały jest nieporównywalne z jakąkolwiek teorią. Łuk trzeba „przymierzyć” jak ubranie czy buty i wtedy decydować. Według mnie inna droga jest narażona na popełnienie pomyłki, która będzie kosztowała. Wydane pieniądze to jedna strona medalu. Kontuzja i zrażenie się do łucznictwa przez nieodpowiednio dobrany sprzęt to druga i dla mnie ważniejsza.

Wszystko we mnie wyje, gdy widzę niektóre wpisy na forach dla poczatkujących łuczników: „Weź ten, weź tamten. Mnie się sprawdza ten, a mnie on nie pasuje…Ten najlepszy! ”. Ech….

Moja odpowiedź jest jedna: „Zadzwoń do  mnie i pomogę Ci osobiście lub pokieruję do najbliższego Łucznika przez duże „Ł”, który zajmie się Twoimi początkami. Mój numer: 570 904 944”.

Paweł Piliszko

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl